pierwszaklasa blog

Twój nowy blog

Jakoś tak długo nas nie było…

Wąski ma termin. Dzisiaj musi wysłać kompozycję na konkurs. Jest 18:20, poczta jest czynna do 20:00, na pocztę jedzie się 20 minut. Kompozycja natomiast jeszcze nie jest wydrukowana, ale już, już prawie. Jeszcze tylko trzeba znaleźć ładowarkę do komputera, bo bateria jakaś taka słaba. Jeszcze coś poprawić.
Wąski, proszę państwa, wyrósł na artystę,. Będzie z niego muzyk Albo biolog. To jeszcze nie jest przesądzone. Wąski ma niezwykle artystyczne podejście do czasu. Jego czas bowiem jest maksymalnie rozciągnięty w czasie.

LAUREAT

4 komentarzy
 
- Ucz się, Wąski – mówiłam  - bo konkurs tuż, tuż.
- Ale ja sie uczę, mamo.
- Ale ja nie widzę, żebyś się uczył, Wąski.
- Ale ja się uczę, mamo.
- Ale za mało się uczysz, Wąski. Cięgle tylko piszesz te nutki, grasz na fortepianie, a ja sie potykam o książki do biologii. Może byś je poczytał chociaż, przejrzał, no nie wiem. Od samego patrzenia na książki nie zmądrzejesz.
- Oj, mamo…
Niniejszym składam uroczystą obietnicę, że nigdy więcej nie będe zrzędzić oraz wtrącać się w naukowe życie Wąskiego.
Wąski bowiem przeszedł wszystki trzy etapy konkursu biologicznego, by na koniec zostać laureatem. Dzięki temu na koniec drugiej klasy gimnazjum oraz na koniec trzeciej klasy gimnazjum będzie miał na świadectwie szóstkę z biologii, w dniu egzaminu gimnazjalnego z części matematyczno-przyrodniczej będzie miał wolne, a i tak dostanie maksymalną liczbę punktów i nie będzie musial się martwić przyjęciem do liceum, bo laureatów przyjmują z pocałowaniem ręki.
A ja się usuwam w kąt, bo i tak nie rozumiem większości rzeczy, o których mówi Wąski. Będę mu podsuwać kanapeczki i kompot z jabłek oraz ocierać łzy wzruszenia, przeglądając stare albumy. I nie będę krzyczeć, gdy się przewrócę o książki do historii, które już zaczynają się poniewierać obok łóżka.
Przeglądam sobie znajomych Wąskiego na Facebooku. Większości nie znam, więc pytam:
- A ta Ania, to kto?
- Nie wiem – odpowiada Wąski.
- A Kasię skąd znasz?
- Nie mam pojęcia.
- Nie rozumiem – masz znajome, których nie znasz?
- Oj, mamo. To była tylko jedna noc!

PAMIĘĆ

Brak komentarzy

Ćwiczyłam  na flecie,  a gdy wydawało mi się, że  juz umiem na pamięć, to się okazało, że jednak nie umiem.

- Nie potrafię nieczego zapamiętac – pożalilam się Wąskiemu.

-Jest na to fachowa nazwa – odezwal się Wąski, który wie wszystko. – Czterdzieści lat.

 W szkole Wąskiego działa monitoring. Dzisiaj na przerwie z głośników rozległ sie dyrektorski głos:

- Uwaga, nadaję komunikat. Kowalski, natychmiast zejdź ze stołu do ping ponga. Tak, do ciebie mówię. No. Koniec komunikatu.

Nikt już nie zna dnia, ani godziny.

Myślałam, że mało mnie już w życiu zdziwi, że jestem tolerancyjna i nowoczesna. A wystarczyło jedno zdanie wypowiedziane przez czternastoletnią panienkę, żeby moje mniemanie o sobie upadło. Bo jakże być tolerancyjną i nowoczesną oraz nie zdziwić się, gdy nastolatka, zachwycając się utowrem muzycznym na skrzypce,  mówi:

- To jest takie zajebiste, że kurwa mać.

Nicolas wręcza Wąskiemu dyplom ukończenia kursu języka francuskiego na poziomie A2+.

Z prawej – noga Rastislava w akcji.

  

 W szkole językowej jest Amerykanka Rachel (lat 9), która prowadzi Listę. Na Listę wpisuje osoby, które w jakiś sposób się jej naraziły. Pewnego dnia Wąski został poinformowany, że trafił na Listę  jako Chłopak, Którego Nie Było Wczoraj W Szkole (Wąski twierdzi, że tylko  troszeczkę  dokuczał Rachel wraz z Sieriożą, który oczywiście też się na liście znalazł – jako Chłopak, Który Wczoraj Nie Pływał, Bo Ma Rękę W Gipsie). Śmiałyśmy się z mamą Rachel z tej listy, bo to w sumie zabawna sprawa. Tymczasem po rozmowie z Wąskim okazało się, że on się bardzo przejął. Przez cały tydzień był miły dla Rachel, pomagał jej i podlizywał się, a gdy uznał, że odpracował swoje winy, poprosił o usunięcie z listy, co też Rachel uczyniła.

 A wczoraj wśród nowoprzybyłych studentów pojawił się Rastislav.


  • RSS